Imagin z Niallem
Z Niallem jesteśmy dobrymi przyjaciółmi .Znamy się praktycznie od zawsze . W sumie to mogę powiedzieć ,że byliśmy dobrymi przyjaciółmi , bo odkąd chłopak poszedł do x-factora to nasze relację znacznie się pogorszyły .Na początku nie byłam na niego zła z tego względu ,że sama go na to namawiałam , ale teraz po prostu go nienawidzę .Totalnie o mnie zapomniał .Na początku dzwonił co dziennie , z czasem robił to coraz rzadziej ,ale teraz już w ogóle nie pisze, nie dzwoni . A to cholerne uczucie nie chce mnie opuścić . Codziennie o nim myślę . Są to pomieszane uczucia nienawiści i miłości . Tak miłości gdy wyjechał to zrozumiałam ,że go kocham . No ale jest już za późno .Nawet przyzwyczaiłam się do wyzwisk ,że jestem beznadziejna i dlatego się to mnie nie odzywa ,że wstyd mu pokazać się z osobą z tak brzydką mordą .Wielu chłopców uważało mnie za ładną dziewczynę , nawet zarywało do mnie , ale ja nie mogłam tak łatwo pozbyć się i zapomnieć o moim kochanym blondynku , z którym spędziłam większość mojego życia . Zadzwonił dzwonek na lekcję .Kolejna lekcja bez niego .To już 3 lata . A obiecywał ,że nigdy mnie nie zostawi . Cholerne obietnice , cholerny dupek złamał ją . Usiadłam jak zwykle w ostatniej ławce i myślałam o blondynie i o tym jak bardzo muszę być beznadziejna ,że o mnie zapomniał .Nawet się nie zorientowałam , a lekcja dobiegła końca . Wyszłam na korytarz i o dziwo podszedł do mnie Leon kapitan szkolnej drużyny piłkarskiej .
-No hej ślicznotko -powiedział
-Bujaj się -odpowiedziałam i starałam się go ominąć
-Co ty taka nie grzeczna ?-zapytał i zaczął błądzić swoim palcem po moim ramieniu .Od razu strzepnęłam jego rękę
-Po pierwsze nie widzę potrzeby bycia miłą , a po drugie nie dotykaj mnie -powiedziałam i wyszłam ze szkoły ,iż to była moja ostatnia lekcja . Jednak nie poszłam do domu tylko do schroniska . Kochałam zwierzęta. Każde zwierzę nawet ze schroniska potrzebuje miłości . Bardzo chciałam zabrać choć jednego pieska do domu , ale moja mama nie wyrażała na to zgody . Było już dość ciemno na dworze więc postanowiłam wracać już do domu . Wybrałam krótszą drogę przez park .
-No nie uciekniesz mi -powiedział Leon
-Spadaj stąd mam dość ciebie i każdego chłopaka na tej ziemi bo wszyscy jesteście kłamliwymi dupkami -krzyknęłam na niego i poszłam dalej , ale on nie dawał za wygraną
-Czego nie rozumiesz w słowach spadaj -powiedziałam , a on zaczął się do mnie dobierać
-Puść mnie -krzyczałam , płakałam i piszczałam na raz
-Ha ha nawet mi się nie śni -powiedział i zaczął ściągą cze mnie bluzkę
-Głuchy byłeś powiedziała ci ,żebyś ją zostawił -powiedział ten głos , ten cudowny głos niebieskookiego blondyna . Leon zdezorientowany puścił mnie i zaczął uciekać , ponieważ się wystraszył , a ja usiadłam na ławce i podciągnęłam nogi pod brodę dalej płacząc
-Nie płacz -powiedział siadając obok mnie
-Nie dotykaj mnie -powiedziałam , a chłopak patrzył na mnie zdezorientowany
-Nie bój się nic ci nie zrobię Niall jestem -powiedział ,ach tak czyli mnie nie poznał
-W dupie mam to jak się nazywasz -powiedziałam
-Dlaczego jesteś tak pochopnie nastawiona do chłopaków ?-zapytał
-Bo pewien dupek mnie zranił , obiecywał że nigdy mnie nie zostawi ,że nie zapomni o mnie. A ja byłam tak głupia i naiwna ,że mu uwierzyłam i jeszcze go wspierałam , a on o mnie zapomniał . -powiedziałam płacząc
-Musiał być prawdziwym dupkiem -powiedział
-Wiesz co ci powiem masz racje jesteś prawdziwym dupkiem -krzyknęłam , wstałam i skierowałam się w stronę domu .
-[t.i ] zaczekaj -krzyczał blondyn i biegł za mną
-Odwal się Niall nie mam ochoty na ciebie patrzeć -powiedziałam
-Musimy porozmawiać -powiedział i złapał mnie za ramiona
-Nienawidzę cię , a wiesz co jest w tym najgorszego ,że jednocześnie cię kocham -krzyknęłam mu w twarz zostawiając go totalnie zdezorientowanego na środku chodnika i zaczęłam biec przed siebie nawet nie zwracając uwagi gdzie . Po chwili poczułam silne ramiona oplatające moje ciało i usłyszałam krzyki jakiegoś gościa z auta
-Uważaj smarkulo jak chodzisz jeszcze bym cię potrącił ślepa -krzyknął i pojechał , a ja odwróciłam się w stronę mojego wybawcy , którym okazał się Niall .Spojrzałam się w jego głębokie jak ocean oczy i poczułam krople wody na skórze.Spojrzałam w górę i zorientowałam się ,że zaczął padać deszcz.Nie odezwałam się nic tylko wtuliłam się w tors blondyna .
-Dlaczego wróciłeś ?-zapytałam
-Bo tęskniłem za tobą i zdałem sobie sprawę ,że zakochałem się w tobie -powiedział i spojrzał w niebo .
-Ja ciebie też kocham -powiedziałam
-Wiem ,że zawsze marzyłaś o pocałunku w deszczu , a więc czy mogę spełnić twoje marzenia ?-zapytał , a ja po prostu wpiłam się z czułością i namiętnością w jego usta
Jak się podoba , kurwa ogłaszam zgon jakie zajebiste oczy kocham to zdjęcie <3 :*


Imagin jest cudowny :)
OdpowiedzUsuńMasz talent *_*
Nie mogę doczekać się kolejnej historii twojego autorstwa ;D
Co do zdjęcia jest dxkhcfrkcfkxchffckhx <3 !
Pozdrawiam i życzę weny ;*
http://onedirection-polish-imaginy.blogspot.com/